Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire

Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire | koncerty 2010 | koncerty 2011 | opener | opener 2010


fotografia za: last.fm
.

Dobra, potrzymaliśmy trochę na górze ten artykuł o dacie Open’era 2011 i z pytaniem o cenę karnetów, ale czas już wrócić do naszego cyklu. Wyjdzie może na to, że znów wsłuchujemy się w Wasze głosy, ale szczerze przyznamy, że tym razem nie do końca. O naszych dzisiejszych bohaterach planowaliśmy bowiem napisać w początkach cyklu i tak też czynimy.

Arcade Fire, tak. Wieloosobowy kolektyw z Montrealu, którego szeroki skład implikuje wyjście daleko poza stricte gitarowe skojarzenia z muzyką rockową. Kanadyjczycy zadebiutowali z rozmachem, nie tylko stylistycznym – ich pierwsze długogrające dziecię, „Funeral” (2004), spotkało się z szerokim oddźwiękiem i zgodnym zachwytem fanów i krytyków.

Kolejne albumy Arcade Fire także napotkały bardzo ciepłe przyjęcie – choć z pewnymi już głosami rozczarowania. Należy je odnotować, przyznając jednak, że choć widoczne, to zdecydowanie mniej liczne od głosów pochwały.

Co dla nas szczególnie istotne, Arcade Fire nie tylko z każdą płytą rozpychali się w podsumowaniach najlepszych albumów 2004, 2007 i 2010 (to ostatnie jeszcze się oczywiście nie zdarzyło, ale można obstawiać w ciemno), ale wkraczali na wyższy poziom rozpoznawalności i popularności. Ten, który osiągnęli po najnowszym albumie, jest już obiecujący w kontekście naszych nadziei na ich pierwszy koncert w Polsce.

Czy oczekiwania się spełnią? Arcade Fire dostawali już headlinerskie sloty na europejskich festiwalach, a skoro Kasabian mieli taki u nas, to czemu nie ten czołowy eksportowy produkt Kanady? A zresztą, czy muszą mieć status headlinera?

Sytuację uprościć może to, że pewne nadzieje na przyjazd Arcade Fire pojawiły się już w 2010 roku, bo koncertowali w trakcie Open’era w Europie. Coś, co wtedy było rozczarowaniem dla fanów zespołu, teraz gra na naszą korzyść – odpadają bowiem z rywalizacji Rock Werchter i (jeśli ponownie nałoży się datą z Open’erem) Hove Festival. Doskonale zatem układałaby się wizyta Arcade Fire np. na Roskilde i w Gdyni.

Niemniej, wiecie jak to jest. A to sobie wymyślą na ten weekend tournee po zachodniej Europie, a to zaśpiewają kwotę, z której wyjdzie, że należy sprowadzić bardziej popularny w Polsce zespół. Albo nie daj Boże będą koncertować wtedy za oceanem. Byłoby jednak super, gdyby udało się sprowadzić Arcade Fire na Open’era w idealnym momencie. Czyli teraz.

Nie sądzicie?

Chcesz otrzymać informacje o zbliżającym się koncercie Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire?

Wpisz swój email do newslettera.

Bilety na Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire w sprzedaży. Bilety i karnety na news dostępne pod linkiem: Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire.

BYŁEŚ JUŻ NA Jeszcze nie grali #4: Arcade Fire? OPISZ SWOJE WRAŻENIA W KOMENTARZU! WŚRÓD NAJCIEKAWSZYCH KOMENTUJĄYCH NA NASZYM SERWISIE ROZLOSOWUJEMY BILETY NA KONCERTY!

Sprawdź też

klub.fm | bilety na koncerty | koncerty 2012 | festiwale | promocja koncertów

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , ,

Dodaj odpowiedź