”Musical "Metro" grany od 1991 stał się polskim, a może nawet światowym
fenomenem. Przez te wszystkie lata (zagrano już ponad 1200
przedstawień) nie stracił na aktualności. Wciąż przyciąga tłumy
widzów i pozostaje w pamięci na długo.
Uważam "Metro" Studio
Buffo za kanon teatralny dla każdego Polaka.
"Metro"
jest musicalem bardzo współczesnym. Opowiada historię
młodych ludzi, którzy nęceni przez różnych
łowców głów i talentów, chcą wejść na
drogę kariery. Ich oczekiwania i marzenia stykają się z brutalnym
światem. Ci wrażliwi, młodzi, początkujący artyści muszą zmierzyć się z
cynizmem, odrzuceniem, siłą pieniądza. Czy o to im chodzi? Czy warto
wejść w brutalny świat show-biznesu, z akcentem na biznes? Czy warto
robić karierę idąc po trupach? Przed takimi pytaniami stają bohaterowie
musicalu.
Reżyser
spektaklu, Janusz Józefowicz wyśmiewa w spektaklu konkursy
typu: "Idol", "Szansa na sukces" czy "Droga do gwiazd". Pokazuje, że
twórcy tych programów chcą zarobić, a nie znaleźć
młodych, zdolnych artystów. Oczywiście tylko tacy
zagwarantują im przychody na odpowiednim poziomie. Stąd tak wiele
castingów, na których młodzi dowiadują się, że
nic nie potrafią, są nic nie warci. Taka inicjacja jest dla nich bardzo
bolesna i może zniechęcić do dalszej pracy nad sobą.
Jaka jest
alternatywa? Czego ci młodzi ludzie potrzebują? Akceptacji, wsparcia,
dania im więcej niż pięć minut na zaprezentowanie swoich możliwości.
Potrzebują również życzliwości i przyjaźni. Znajdują to w
podziemiu metra. Wystawiają dla pasażerów spektakl. Nad
wszystkim czuwa Jan (Janusz Józefowicz lub Rafał Drozd), dla
którego metro jest domem i sposobem na życie. Zakochuje się
w nim Anka (Beata Wyrąbkiewicz lub Zosia Nowakowska lub Natasza
Urbańska). Grajkowie, tancerze, śpiewacy odrzuceni na castingu odnoszą
sukces w metrze. Znów pojawi się propozycja zaistnienia na
scenie - na górze. Czy z niej skorzystają?
"Metro"
rozprawia się nie tylko z karierowiczostwem. Pokazuje świat zdominowany
przez pieniądz i pęd za informacją, szaleńcze tempo
współczesnego świata. Od rana słuchamy wiadomości, zdobywamy
informacje, czytamy gazety, potem praca, zarabianie pieniędzy, robienie
kariery. Wieczorem znów wiadomości, kolejne informacje,
douczanie, trening, bo trzeba być coraz lepszym. Świat stawia nowe
wymagania, ciągle podnosi poprzeczkę. Zanim się obejrzymy jest już noc
i trzeba iść spać, bo jutro kolejny, taki sam dzień. Kolejna pogoń. A
gdzie czas na przyjaciół, na odpoczynek, na relaks, na
uśmiech, na miłość?
Józefowicz stawia również bardzo modne i istotne
pytanie: czym jest sukces? Czy jest nim zrobienie zawrotnej kariery,
niewyobrażalnych pieniędzy? A może wierność własnym ideałom i
wartościom? Spektakl nie byłby może tak przyciągający, gdyby ta
alternatywa nie była tak aktualna.
Przedstawienie jest dopracowane pod względem realizacji i
efektów specjalnych. Duże wrażenie robią laserowe animacje.
Jednak najważniejsza jest muzyka i teksty piosenek, zapadające w
pamięć. Muzyka Janusza Stokłosy porywa, a teksty piosenek
sióstr Agaty i Maryny Miklaszewskich nuci się przez następne
parę dni. A to dzięki bardzo dobremu wykonaniu. W musicalu występują
m.in.: Zosia Nowakowska, Natasza Urbańska, Monika Ambroziak, Rafał
Drozd, Janusz Józefowicz, Elżbieta Portka, i wielu innych.
Po spektaklu można kupić płytę z muzyką.
W musicalu
występowali tacy artyści jak: Edyta Górniak, Katarzyna
Groniec, Bogusław Linda, Olaf Lubaszenko, Michał Milewicz i wielu
innych. Dla niektórych był to początek wielkiej kariery.
Józefowicz pokazał, że w Polsce można zrobić bardzo dobry
teatr, można odnieść sukces artystyczny i komercyjny. Media pisały o
nim różnie - dobrze i źle. Jest tyranem, stachanowcem,
wymaga od artystów więcej niż mogą dać. Oglądając spektakl
można dojść jednak do wniosku, że ta ogromna praca przynosi bardzo
wymierne efekty. Wiedzą o tym również występujący aktorzy,
tancerze i śpiewacy. Mają świadomość, że jeśli dostaną się do Buffo,
już odnieśli sukces. Włożona praca i zdobyte doświadczenie zaprocentują
w przyszłości.
Zaliczam
ten spektakl do kanonu teatralnego. Jest to bardzo ciekawy musical,
dający do myślenia, a równocześnie bardzo dobra rozrywka.
Ten polski fenomen był grany z powodzeniem przez zespół
Studio Buffo w Rosji i w USA, na Manhattanie. To trzeba po prostu
zobaczyć”.
Łukasz Zalewski
bilety Metro - Gorzów Wlkp
Sprawdź też