
fotografia za: pkp.pl
.
Tak. Bo dziś 1 czerwca i przyjemności związane z nowym rozkładem jazdy PKP. Koleją przyjeżdża na Open’era masa ludzi i zwłaszcza warszawiacy będą zapewne przecierać oczy ze zdumienia, gdy zobaczą, ile czasu zajmie im podróż na festiwal. Niezależnie bowiem od klasy pociągu czy od wyboru przewoźnika, podróż z Warszawy Centralnej do Gdyni trwać będzie prawie (lub ponad!) 7 godzin.
Oczywiście, ten czas przejazdu uderzy także w open’erowiczów dojeżdżających na festiwal przez Warszawę np. z Lublina czy Krakowa. Najszybsze bezpośrednie połączenie z Krakowa do Gdyni to niemal 10 godzin w podróży.
Utrudnienia są spowodowane dalszymi pracami remontowymi na magistrali kolejowej E65 - remont ma znacząco skrócić czas podróży między Trójmiastem, a Warszawą, ale póki co upiornie daje się we znaki podróżnym.
Sytuacja niespecjalnie poprawia się też na innych trasach. Nie ma np. pociągu z Poznania do Gdyni, który jechałby krócej niż 6 godzin. A przez Poznań jedzie się wszak także z Wrocławia czy Zielonej Góry.
Popularny pociąg “Słoneczny” Kolei Mazowieckich w tym roku dojedzie tylko do Gdańska Głównego. Co prawda cena biletów jest wyjątkowo atrakcyjna - 45 PLN za bilet normalny na trasie Warszawa-Gdańsk, ale w poprzednich latach na jego pokładzie w okolicach festiwalu bywało hm… nieco wariacko (choć znamy fanów takiego podróżowania). By dojechać z Gdańska do Gdyni, trzeba się będzie przesiąść na pociąg SKM.
Żeby tego było mało - dworzec główny w Gdyni jest w remoncie, zamknięty jest jego budynek, jak i główne przejście prowadzące z peronów na Plac Konstytucji (zatem też w kierunku opaskowni i przystanku open’erowych autobusów). Przejść owszem można, ale wymaga to wejścia na peron SKM, zejścia z niego do budynku dworca podmiejskiego i przejścia okrężną drogą na plac. A dodajmy, że chodzić będziecie w warunkach normalnego ruchu na jednym z najruchliwszych peronów trójmiejskiej kolejki.
Przejazd koleją na Open’era jest często integralnym elementem festiwalowego doświadczenia i, co tu kryć, często również początkiem imprezy. Ale zastanówcie się dobrze nad możliwościami przejazdu, zaplanujcie sobie podróż, sprawdźcie różne możliwości, bo w tym roku będzie wyjątkowo trudno.
Oczywiście, dacie radę. Gdybyście jednak zrezygnowali z usług naszych kolejowych przewoźników, to pamiętajcie, że istnieje taka opcja jak carpooling - podzielcie się samochodem, dajcie znać, na jakiej trasie byście chcieli do kogoś dołączyć, będzie ekologicznie, ekonomicznie i zapewne wesoło! Wątek samochodowy znajdziecie m.in. na last.fm czy na forum Klubu Alter Artu.
Padają też pytania o specjalne pociągi na Open’era. Póki co zarówno Przewozy Regionalne, jak i InterCity milczą na ten temat. Gdybyście wyszperali jakąś informację - dajcie znać!
A za miesiąc będziemy już prawie na półmetku festiwalu, ha.
Transportowo festiwale
Sprawdź też